![]() |
![]() |
Wrześniowy Festiwal i koncert zespołu LOMBARD
O palmach, barankach i zajączku
Porucznik Francis Jan Jasiński
Niedziela 27 lutego 2011 roku, Martinez, Kalifornia
Polska Wigilia na krańcach świata
Pierwsza zbiórka. Ostatnia zbiórka.
Piątkowy wieczór najlepiej spędzić w ... Paryżu
Dlaczego chcę być już dziadkiem
Koniec długiej drogi i jeszcze jeden początek
Claude Monet i nie tylko (a nawet dużo więcej)
Spływ pontonowy 2010 - Magda Gosciscka
Spotkanie z lordem Boden Powellem
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej
O kapryśnej pogodzie i przylatującym księdzu
Biało–czerwona nad San Francisco
Sobota 27 marca 2010 roku, godzina 12:32 po południu
Dwie i pół godziny z hakiem ...
35 rocznica powstania polskiej unii kredytowej Polam
"poezja to mówiące malarstwo, a malarstwo - milcząca poezja"
35-lecie harcerstwa przy Szkole Języka Polskiego imienia Jana Pawła II w północnej Kalifornii.

![]() |
15 stycznia 2011 roku nad San Francisco zapadał tajemniczy zmrok. Zatoka utolona była w ciepłej mgle. Ulice być może mi sie tylko tak wydawało, ale opustoszałe były bardziej niż kiedykolwiek przedtem. Zbliżała się godzina siedemnasta trzydzieści; przy położonym przy 240 Fell street kościele Nativity zebrała się kilkudziesięcioosobowa grupa ludzi. Ksiądz harcmistrz Stanisław Żak rozpoczął Mszę Świętą; tak jak i rok temu, i dwa, i w latach poprzednich. Ofiarował ją tym razem za zmarłych ostatnio: Krystynę Pisańską oraz Zygmunta Pozarzyckiego. Ofiarował ją także za polskie harcerstwo.
Lata temu mała grupka instruktorów ZHP spotykała sie dorocznie w gościnnym domu hm. Beaty Mazur, było nas potem coraz więcej i więcej. Obecnie na tradycyjny Opłatek Instruktorski przychodzi kilkudziesięciu instruktorów, instruktorek i przedstawicieli Kół Przyjaciół Harcerstwa. Tak było i tego roku. Było nas ze względu na różne sprawy ciut mniej niż poprzenio, ale i tak pokazaliśmy się licznie. Przyjechali przedstawiciele i z Los Angeles, Sacramento, San Jose, Union City jak i Martinez. Gospodarzami byli druhowstwo Ewa i Kazimierz Sobczak. Nie zabrakło filaru harcerstwa hm. Krystyny Chciuk. Po uroczystej mszy zeszliśmy do sali pod kościołem. Czekał tam już udekorowany stół, dolatujące ze sceny kolędy, a z kuchni zapachy potraw. Znów pochyliliśmy głowy na modlitwę, połamaliśmy się chlebem i obdarowaliśmy życzeniami. Pośród rozmów i spożywania smacznych potraw dominowała zaiście przyjacielska atmosfera. Nie zabrakło żartów i uśmiechu. Nie zabrakło odgrywanych na akordeonie przez Renię i Marka Skwarużyńskich - mało śpiewanych jak i tych najpopularniejszych kolęd. Były także i chwile życzeń złożonych przez hufcowego Patrka Grobelnego w imieniu swoim jak i przebywającej na uroczystościach pogrzebowych w Polsce, hufcowej hufca "Mazowsze". Nie zabrakło chwil wesołych jak i tych podniosłych. Do takich zaliczałbym wręczenie druhowi Harcerzowi Orlemu Zdzisławowi Zakrzewskiemu odznaki 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego. Druh Zdzisław uczestniczył w pierwszym zlocie harcerstwa w Spale, zawsze był przykładem Polaka i patrioty; tak jak to kiedyś w przyrzeczeniu wypowiadał. Łączyliśmy jego obecnością ogrom historii, gdyż my dopiero co powróciliśmy ze zlotu stulecia. Pośród innych spraw, przypomnieliśmy także o mającym odbyć się w dniu 5 marca w Martinez, beneficie na rzecz harcerstwa polskiego w Kazachstanie, wieczorze muzyczno - poetyckim Macieja Danka , "Zatoka Poezji" . Zapraszam.
![]() |
Ryszard Urbaniak, hm.