Wrześniowy Festiwal i koncert zespołu LOMBARD
O palmach, barankach i zajączku
Porucznik Francis Jan Jasiński
Niedziela 27 lutego 2011 roku, Martinez, Kalifornia
Polska Wigilia na krańcach świata
Pierwsza zbiórka. Ostatnia zbiórka.
Piątkowy wieczór najlepiej spędzić w ... Paryżu
Dlaczego chcę być już dziadkiem
Koniec długiej drogi i jeszcze jeden początek
Claude Monet i nie tylko (a nawet dużo więcej)
Spływ pontonowy 2010 - Magda Gosciscka
Spotkanie z lordem Boden Powellem
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej
O kapryśnej pogodzie i przylatującym księdzu
Biało–czerwona nad San Francisco
Sobota 27 marca 2010 roku, godzina 12:32 po południu
Dwie i pół godziny z hakiem ...
35 rocznica powstania polskiej unii kredytowej Polam
"poezja to mówiące malarstwo, a malarstwo - milcząca poezja"
35-lecie harcerstwa przy Szkole Języka Polskiego imienia Jana Pawła II w północnej Kalifornii.

![]() na zdjeciu Eliza Gryko z mezem i dziecmi |
Wzmiankowane już w 1203 roku, a od 1502 roku, otrzymawszy prawa miejskie, leżące nad Bugiem, mazowieckie miasteczko Wyszków znalazło się po raz kolejny na kartach historii, tym razem jednak północnokalifornijskiej Polonii. A oto jak do tego doszło. Jedenastego września bieżącego roku, podczas dorocznego zebrania istniejącej już od ponad 43 lat Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II (Polish American Educational Committee) obecnie z siedzibą w miejscowości Walnut Creek - wybrano nowy zarząd. Na jego czele stanęła urodzona w Wyszkowie właśnie, 35 letnia Eliza Gryko. Tydzień później z samego rana tuż przed rozpoczęciem zajęć, spotkałem się z nią, aby i sobie i innym trochę bardziej przybliżyć jej postać. Pani Eliza jako 16 letnia dziewczyna przyjechała do Kalifornii. Los rzucił ja do Los Angeles. To już wtedy związała się z tamtejszą szkołą polską i harcerstwem współorganizując gry, zabawy, wycieczki i kolonie, a także harcerskie rajdy. Weszła w dorosłość kończąc studia pielęgniarskie oraz zdobywając tytuł magistra w administracji lecznictwa. Trzynaście lat temu poślubiła Tomasza Gryko. Pięć lat później przenieśli się w rejony zatoki San Francisco. Wkrótce przeprowadzce urodziła się im dwójka dzieci; sześcioletni Nicolas oraz pięcioletnia Victoria. Gdy osiągnęły one na tyle odpowiedni wiek, że mogły zacząć uczęszczać do przedszkola przy szkole, czyli dwa lata temu, związała się z nią. Dwójka małych dzieci nie pozostawia jej wiele wolnego czasu na inną oprócz obecnej, pracę społeczną. Bardzo lubi czytać, podróżować, tańczyć i śpiewać. Lubi się także dokształcać. Już od młodych lat, czyli jeszcze w szkole podstawowej w Polsce była typem lidera. Uczestniczyła w zebraniach, prowadziła apele, była delegatem na różnego rodzaju konferencje i uroczystości. Ta chęć do nauki, ten zew do tworzenia czegoś więcej był z pewnością bodźcem, iż zdecydowała się podjąć funkcję prezesa szkoły. "To Jest Nasza Polska Szkoła" - mówi. Musimy ją wspólnie utrzymać i rozbudowywać, szukać współpracy z innymi organizacjami, zapewnić jej byt i przyszłość poprzez choćby znalezienie silnych sponsorów. Jest pewna, że tego wraz z zarządem dokonają poprzez pozytywne nastawienie, osobisty przykład, oddanie zacnej sprawie. Wśród planów na najbliższą i dalszą przyszłość widzi zacieśnienie współpracy z gronem nauczycielskim i rodzicami, wzbogacenie programu o śpiew, występy artystyczne, kolonie oraz znalezienie miejsca na stałą, własną siedzibę dla szkoły. Ludźmi którzy jej w tej misji pomogą są wybrani wraz z nią: Dorota Viechorek, Basia Szlachta, Eric Cooper, Marta Danek, Janusz Białek, Joanna Negrete, Joanna Karczewska, Albert Michta oraz z pewnością cała rzesza innych.
Na zakończenie naszego spotkania chciała, abym przekazał podziękowania tym wszystkim, którzy wierzyli w jej siły i oddanie i głosowali na nią; co też czynię.
Być może Stefan żeromski był w stanie opisać pięknie wiatr od morza, ja natomiast w tej stosunkowo młodej i wykształconej osobie, pełnej poświęcenia, wiary, entuzjazmu i energii czuję napływający wraz z nią wiatr przyszłości. Tym razem wiatr od jej rodzinnego Bugu.
Pani Elizo, gratuluję i ja wyboru na tę zaszczytną i odpowiedzialną funkcję i ze swej obiecuję całkowite poparcie i pomoc we wszystkich przedsięwzięciach.
Ryszard Urbaniak AD 18 września 2010