Wrześniowy Festiwal i koncert zespołu LOMBARD
O palmach, barankach i zajączku
Porucznik Francis Jan Jasiński
Niedziela 27 lutego 2011 roku, Martinez, Kalifornia
Polska Wigilia na krańcach świata
Pierwsza zbiórka. Ostatnia zbiórka.
Piątkowy wieczór najlepiej spędzić w ... Paryżu
Dlaczego chcę być już dziadkiem
Koniec długiej drogi i jeszcze jeden początek
Claude Monet i nie tylko (a nawet dużo więcej)
Spływ pontonowy 2010 - Magda Gosciscka
Spotkanie z lordem Boden Powellem
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej
O kapryśnej pogodzie i przylatującym księdzu
Biało–czerwona nad San Francisco
Sobota 27 marca 2010 roku, godzina 12:32 po południu
Dwie i pół godziny z hakiem ...
35 rocznica powstania polskiej unii kredytowej Polam
"poezja to mówiące malarstwo, a malarstwo - milcząca poezja"
35-lecie harcerstwa przy Szkole Języka Polskiego imienia Jana Pawła II w północnej Kalifornii.

![]() |
zdjęcia jest autorstwa |
Jak co roku w jedną z sierpniowych niedziel w kaplicy Matki Boskiej Patronki Emigrantów w kalifornijskim Martinez organizowane jest podniosłe święto. Stowarzyszenie Polskich Kombatantów wraz ze Związkiem Harcerstwa Polskiego wzięło udział w tegorocznych obchodach Wniebowzięcia Najświętszej Mari Panny, Cudu nad Wisłą 1920 roku, Powstania Warszawskiego 1944 roku oraz powstania Solidarności 1980 roku. Wakacyjna pora pomniejszyła być może szeregi uczestników, nie pomniejszyła za to entuzjazmu i gorących serc. Na samym początku Mszy Świętej celebrowanej przez księdza Jezuitę profesora Jacka Bolewskiego w asyście diakona Witolda Cichonia przes SPK koła nr.49 w San Francisco – Frank Jasiński wprowadził poczty sztandarowe. Cała msza utrzymana była w bardzo podniosłej atmosferze. Uczestniczka Powstania Warszawskiego – Halina Butler jak i hufcowy hufca "Kraków" – phm.Patryk Grobelny czytali urywki z Pisma Świętego, zaś hm.Grażyna Winkel Modlitwę Wiernych. Ksiądz Bolewski miał bardzo patriotyczne kazanie. Na zakończenie mszy pozwolono mi powiedzieć kilka słów, które poniżej przytaczam.
Na wstępie zamiast akademii niemożliwej w tym roku do zrealizowania ze względów czasowych, przywożę dla wszystkich tu zebranych życzenia ze Zlotu 100-lecia ZHP działającego poza granicami kraju, ktory zakończył sie kilka tygodni temu w okolicach Warszawy. Przyjechała na niego ponad półtoratysięczna harcerska brać z Argentyny, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Australi, Francji, Anglii, Bialorusi, Ukrainy, Litwy oraz Kazachstanu (któremu nota bene dzięki naszej nieustającej akcji pomocy, przekazaliśmy podczas zlotu prawie tysiąc dolarów). W zlocie uczestniczyła także reprezentacja polskiego ZHR. Było to dla wszystkich uczestników niesamowite i wyjątkowe przeżycie.
Po dziesiątkach lat niedostępu do Ojczyzny mogliśmy na jej ziemi właśnie spotkać się w tych niepowtarzalnych chwilach. Łączył nas zarówno harcerski krzyż, polski język jak i polskie serca. To dla mnie jest miarą wolności właśnie. Wolności wywalczonej z bolszewikami, krwią płynącą kanałami Warszawy, robotniczym buntem. Tę wolność budowali i HmRpl Prezydent Ryszard Kaczorowski jak i swymi homiliami druh Karol Wojtyła, a także każdy z obecnych tutaj żołnierzy pól bitw II wojny światowej, przed którymi chylę czoła.
Tę wolność budawałem także wraz z żoną i mymi przyjaciółmi i ja. To już 30 lat, gdy narodziła się w bólach SOLIDARNOŚĆ. Jest ta wolność zaklęta w różańcu zrobionym z więziennego chleba. Ten, który dumnie spoczywa w mym domu - ocalał. Inne roztrzaskane zostały buciorami więziennych klawiszy. Nie udało się im jednak ani zamordować ukrytego w nim Jezusa, ani solidarnościowego zrywu człowieczeństwa.
Polska jest wolna. Ta wolność właśnie jest prawem do publicznego wyrażania swego zdania, czy to na temat drewnianego krzyża, parti politycznych, czy osób na piedestale. Ta wolność pozwala choćby na przyjazd tutaj i powrót bez problemów dwóm uczniom z Liceum Jezuitów Gdyni: Michałowi i Leszkowi. To wszystko to jest wywalczona, a nie darowana wolność właśnie! To JEST wolność!!! Nie byłoby możliwości do publicznego wyrażania opinii na wszystkie tematy bez ich, waszego czy też naszego wkładu. Nie wstydźmy się jej. Ona się z pewnością jeszcze tworzy. Za kilka szybko przemijających lat tak jak i nasze harcerstwo obchodzić będzie swe stulecie. Dojrzeje, udoskonali się doświadczeniami. Nadal będzie w tym samym miejscu, które zwiemy Polską.
(...)
bohaterzy tamtych dni
nie noszą już karabinów
ulotek
strachu przed nieznanym
wspomnienia przyginają ich do ziemi
idą w wieczność coraz mniejszymi krokami
chcą wiedzieć tylko
że nie na darmo usypywali mogiły
byli więzieni
internowani
chcą pewności iż Ojczyzna
będzie wolna może i już nie dla nich
Oni
ciągle się martwią
o dorastające wnuki
o zdrowie
o Polskę
nie bójcie się
bohaterstwo nie idzie na marne
czasem tylko idzie ... okrężną drogą
nie bójcie się
Ryszard Urbaniak, hm