Był rok 1994, kiedy Alicja Jęczmień otworzyła kolejną kartę swego życia; tak pisze nawet o tym sama. Bez żadnego doświadczenia, ale za to z gorącym sercem i pełnym oddaniem została nauczycielką klasy czwartej Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II, wtedy z siedzibą w Orindzie. Jej zapał spotkał się z ogromnym doświadczeniem i pewnością poruszania na scenie pedagogiczno-edukacyjnej, kierowniczki szkoły - Anny Drozdowskiej. W poszukiwaniu czegoś nowego to Anna właśnie, odkryła na nowo, tu na obczyźnie tak znane z Polski słowo - recytacja. Poznawanie polskiej poezji i poetów, poprzez uczenie się wierszy na pamięć i ich deklamowanie. Pomysł ten nazwano - Konkursem Recytatorskim Poezji Polskiej i w kwietniu 1995 roku w ośrodku polonijnym East Bay Polish American Association, popłynęły pierwsze słowa zaczarowanych strof.
Niedziela 26 kwietnia 2009 roku, była szczególną. Do kapliczki Matki Boskiej Patronki Emigrantów w Martinez, po raz piętnasty przybyli najwybitniejsi polscy poeci. W pierwszej ławce, tuż obok komisji oceniającej zasiedli: Tuwim, Brzechwa, Słonimski i Iłłakowiczówna oraz tuż za nimi, ale równie ważni: Asnyk, Kochanowski, Mickiewicz i Krasicki. Zachwycające. Być może jednak to tylko ich dusze spłynęły na chwilę do tego porzuconego kawałka Polski, a mi, romantykowi zdawało se tylko, że to Oni. Ciarki mnie przeszły, gdy usłyszałem ze sceny wiersz "Czym jesteś ojczyzno", naszego rodzimego Macieja Danka. Największe jednak wrażenie zrobiła na mnie "zerówka". Pocieszne brzdące opowiadały śpiewnymi rymami o ślimaku, obłoczkach, krasnoludku i mrówkach. Zachwycały się żabką i lodami. Wszystkie te wiersze napisała dla nich Alicja Jęczmień, właśnie. Za jej długoletnią pracę i włożony trud, dostała piękne kwiaty. Brawo Alu. Piszesz doprawdy piękne wiersze dla dzieci.
Cały program przygotowali Tomasz Kotliński oraz Anna Górnicka, która wraz z Kasią Izdebską prowadziły go. Nagrody jak zwykle ufundowali Kółko Literacko Dramatyczne z prezesem Antonim Żukowskim z San Francisco oraz sklep państwa Szarmachów - "Delikateski" z Concord. Główną zaś nagrodę od lat przyznawaną przez Polam Federal Credit Union z Redwood City z Zofią i Zdzisławem Zakrzewskimi w wysokości dolarów pięciuset, w tym roku wygrał wierszem nieznanego autora "A gdy otworzył siódmą pieczęć..." , uczeń klasy siódmej - Oskar Operacz. Gratuluję raz jeszcze i pięknego wykonania i zasłużonej nagrody, oczywiście.
Konkurs jak słońce chylił już się ku zachodowi, gdy poza nim, wystąpiła z wierszem "Małżeństwo" uczennica klasy dla dorosłych, Ann Marie Gorczyca O'Donnell. Jej wdzięk, wymowa i wspaniały tekst nagrodzone zostały gromkimi brawami.
Dumni są z pewnością ci wszyscy obecni i nieobecni, którzy ponad czterdzieści lat temu, czyli 20 stycznia 1967 roku, powołali tymczasowy organizacyjny komitet szkolny. Narodzona wtedy polska szkoła, w sierpniu tegoż roku zarejestrowana została jako Polish American Educational Committee of San Francisco. Przez czterdzieści lata swego istnienia prowadziło ją i nauczało w niej wiele wspaniałych osób. Przez jej ławki przeszły setki młodych Polaków. Tuła się jednak z kąta w kąt. Być może kolejnym ogromnym krokiem będzie posiadanie stałego lokum; być może wspólnie z jakąś inną polską organizacją, być może...
Widząc sylwetkę otwierającego konkurs, kierownika szkoły - Tomasza Kotlińskiego, bijącej gromkie brawa prezeski szkoły - Elżbiety Łukaszewicz wiem, że ludzi poświęcających się dobrej sprawie nigdy nie zabraknie.
Na pamiątkę tego wspaniałego wydarzenia chyba, i ja popełniłem wiersz. Chcę pamiętać, chcę by inni czuli naszą polskość.
XV
zaczarowane w wersach słowa
kawałek drewnianej sceny
słońce jak na ojczystym niebie
kalifornijskiej ziemi
dzieci obdarzone uśmiechem
kolejnego konkursu
rodzice ze łzami w oczach
śpiew nie milknących oklasków
unosi się polska mowa
ponad dachy Martinez
na dumę tych co są i odeszli
dostojnie do nieba płynie
minął konkurs piętnasty
serce znów raźniej bije
wam co tworzycie polskość
- dziękuję
Ryszard Urbaniak
Comments