 |
"Nie suknia zdobi człowieka" - mówi przysłowie. Kiedy jednak docieramy do ukrytego w tym przysłowiu znaczenia, musimy myśleć o wartościach wewnętrznych tego, kogo " zdobią suknie". Po czym to tak łatwo rozpoznać kulturalnego człowieka, nawet gdyby był przebrany w łachmany?
Cóż za myśl kryje się w tych pozornie nielogicznych słowach? Wiemy przecież bardzo dobrze, że wiainic "suknia", nasze ubranie, odzież "zdobią" nas od najmłodszych do najstarszych. Ile radości mamy ubierając siebie czy innych w pasujące eleganckie ubranie. Jednak ruchy ciała, cała nasza postura, reakcja na otoczenie, mimika, uśmiech, sposób bycia, sposób mówienia, nasze reakcje i postępowanie w najdrobniejszych sprawach - wszystko to zdradza, kim się jest. Aha! Czy zdajemy sobie z tego sprawę?
Weźmy przykłady z naszego życia, których mamy tak wiele. Powiedzmy, ze ktoś jest piękny, dobrze sytuowany i znakomicie ubrany. Uważa się (zwrócimy uwagę na formę stwierdzenia "uważa się") za wzór elegancji i dobrego wychowania. Całuje w rękę spotkaną na ulicy panią; potem .... potem gdy nie ma nikogo znajomego, po co wysilać się na uprzejmość – rozpycha się brutalnie łokciami, bluzga "łaciną" lub samym tonem zdradza, kim jest.
Nie trzeba się łudzić! Zewnętrzna ogłada przejawiająca się od czasu do czasu nie oszuka nikogo. Możliwe, że jeśli ktoś taki zajmuje wysokie stanowisko, jego podwładni nie okażą mu pogardy. Może będą zasypywać go pochlebstwami, gdy zauważą, że sprawia mu to przyjemność, ale niechby ten osobnik posłuchał kiedy, co mówią o nim miedzy sobą - wtedy są szczerzy. Bardzo często mówimy na takich ludzi w duchu - "co za osioł"– "Co za oślica ". Boimy się iść gdziekolwiek z takimi ludźmi a szczególnie na wakacje. Tacy ludzie powinni wiedzieć, że każda osoba na którą patrzą z góry, cieszy się o wiele większym szacunkiem i niewymuszoną sympatią.
To jest oczywiste, rzecz jasna, można przejść przez życie będąc źle wychowanym, nawet brutalnym. Można również zdobyć pieniądze i stanowisko - ale nie sympatię i szacunek.
Tacy ludzie bardzo często w swoim gronie czują się dziwnie, nie mają tematu, nie mają kolegów i koleżanek. Nie mają znajomych i czasami dziwią się czemu tak jest. Odpowiedz: na wszystko trzeba sobie zapracować, nawet znajome grono łatwo nie przychodzi. Życzliwość bowiem otoczenia i powodzenia w życiu nie tylko towarzyskim, ale i zawodowym oraz społecznym, można osiągnąć jedynie przez właściwy nie narzucający się sposób bycia, kulturę wewnętrzną i zewnętrzną, będące tym skarbem, tą "suknią, która zdobi człowieka"!
Czymże jest dobre wychowanie? W czym tkwi jego istota, co stanowi tu podstawę? Po prostu : wzgląd na innych, odrzucić egoizm!!!!!
Nie żyjemy na bezludnej wyspie. I choć każdy z nas marzy czasami o samotności (parę chwil, parę momentów właśnie teraz), jednak niczego nie przeżywa tak głęboko i z taką goryczą jak właśnie samotności i opuszczenie. Zauważcie, że mili, uprzejmi i kulturalni ludzie do końca swoich dni zachowują przyjaciół i życzliwe sobie osoby. Obcowanie z ludźmi nakłada wiele obowiązków, nie wszystkie są przyjemne, czasami jest to ciężka praca. Otoczenie nas urabia i my urabiamy nasze otoczenie i wzajemnie dostosowujemy się do siebie. W tym współżyciu zaś, jak już wspomniałam, zasadą postępowania jest wzgląd na innych. To jest właśnie tajemnica dobrego wychowania.
Rodzimy się małymi egoistami, a pierwsze doznania umacniają nas w przekonaniu, w wierze, że jesteśmy najważniejsi, pępkiem świata. Wszyscy koło nas się kręcą, troszczą : zmieniają pieluszki, karmią, usypiają i wyprowadzają nas na spacer. Mądre wychowanie szybko jednak uczy właśnie uspołecznienia :oddawania zabawek dzieciom, które ich nie mają, umiejętności bawienia się w grupie, dzielenia się smakołykami. Zwalczać egoizm, a przyzwyczajać do liczenia się z innymi, to są podstawy kulturalnego sposobu bycia. Jeśli mocno je ugruntujemy , wprost nie potrafimy zachować się niegrzecznie.
 |
Dobre wychowanie nakłada wiele obowiązków. Przypuśćmy, że się bardzo spieszymy; pierwszym naszym odruchem byłoby pchnąć osobę, która stoi nam na drodze. Ale wiemy, że grzeczność na to nie pozwala, tzw. dyscyplina wewnętrzna . W następnych naszych rozważaniach postaram się udowodnić jak dyscyplina wewnętrzna może nam pomóc "być szczęśliwym".